Ewa erwischt auf dem Weg in die Berge
Zwillingstreffen in Berlin am 28.8.2010
Am 28.8.2010 findet das 8. CAtwins Zwillingstreffen in Berlin statt.
Auch wir werden dabei sein. Wir freuen uns auf viele Zwillinge zum Erfahrungsaustausch in Berlin. Die meisten Menschen verstehen uns nicht, das wir alles zusammen machen. Wir wollen mit unserer Zwillingsschwester(Bruder) verreisen, shoppen und auch alles andere machen. Ohne unseren Zwillingspartner (Schwester oder Bruder) sind wir nur eine halbe Persönlichkeit.
Mehr Infos unter: http://www.zwillingstreffen.de
Unter vier Augen von Jutta Resch-Treuwerth
Liebesbriefe aus zwei Jahrzehnten

Nach 20 Jahren Mauerfall wird dieses Lese-Buch besonders interessant. Briefe, an Unter vier Augen in den 70er und 80er Jahren bis an die Wende heran geschrieben. Sie erzählen uns, die wir bereits die Brille von heute aufgesetzt haben, wie es wirklich war mit der Liebe, der Leidenschaft, dem Sex im grauen Osten. Frauen und Männer im aktiven Liebesalter erzählen von Lust und Leid und beleuchten dabei unbeabsichtigt, unaufgefordert, ungeschminkt Lebensweise in der DDR, schildern Freude und Leid, Freiheiten und Zwänge. Authentische Zeugniss aus einer vergangenen, verlorenen, verklärten und für viele bereits unbekannten Zeit. Die Autorin erteilt hier keine Ratschläge und enthält sich jeglicher Kommentare. Einzigartige, unkorrigierte Briefe sollen dazu anregen, sich eine eigene Meinung zu bilden, sich zu fragen, was hättest du gemacht, sich einfach zu erinnern oder den Nachgeborenen zu zeigen wie es damals war.
Mehr unter
Urlop, prawie 7lat temu, byl dla mnie, tematem tabu. Do czasu, kiedy pierwszy raz wybralam sie w podroz z moim przyjacielem Matthiasem. To wlasnie On, pokazal mi , jak mozna spedzic urlop. Zawsze myslalam, ze to cos czego w moim zyciu nie potrzebuje. Nigdy mnie nie interesowaly, jakies tam urlopy! Moj pierwszy urlop spedzilam na Cyprze, do dzisiaj pamietam, jak przezywalam, moj pierwszy lot samolotem. Strasznie sie balam, nie wyobrazalam sobie , jak mozna tak normalnie, bez stresu wsiasc do samolotu i leciec. U mnie do dzisiaj, funkcjonuje tylko po zazyciu, tabletki uspokajajacej. Na urlop polecielismy w styczniu, zdziwilam sie ze na Cyprze o tej porze roku, cala wyspa byla cytrusach. Jak sie pozniej dowiedzialam, to pora roku, w ktorej owocuja drzewa pomaranczy, grejfrutu i cytryny. Lepiej nie moglismy trafic, pomyslalam, przeciez to moje ulubione owoce! Cypr jest piekna wyspa, duzo zwiedzilismy. Co dla mnie bylo dziwne? Cypryjczycy nie przywiazuja wagi do czystosci. Po zabiciu, np. swini, mieso zostaje powieszone na dworze na drzewie, po miesie lataja muchy. To bylo obrzydliwe!!! W miescie, poszlismy do sklepu z ksiazkami (ksiegarnia) i tam tez wisialo pol swini na haku. Do dzisiaj nie moge tego zapomniec. Dla ludzi z tej wyspy, bylo to calkiem normalne. Jezeli chodzi o pogode, mielismy tez super. Jak na styczen do 20 stopni, nie ma co narzekac. Tylko w nocy temperatura spadala do 6 stopni. Mimo wszystko, wspominam ten urlop z jak najlepszej strony
Moj pies to morderca
Tydzien temu bylam biegac. Wzielam ze soba swojego najwierniejszego przyjaciela o imieniu Baca. Napewno zdarzyliscie sie domyslec, ze to moj piesek. Na poczatku bylo wszystko w jak najlepszym porzadku. A ze to jeszcze nie koniec zimy, moj Matthias prosil mnie, zebym naszego pieska miala caly czas na smyczy. Chodzi o zwierzyne w lesie, ktora jeszcze nie do konca wybudzila sie z zimowego snu. Tak wiec tez uczynilam, przez prawie 50 minut mialam Bace na smyczy. Gdy dobieglismy do rzeki Havel, postanowilam go na krotko uwolnic, zeby napil sie wody. Nie wzielam pod uwage tego, ze ta bestia ma super wech i zamiast pojsc w strone rzeki, zeby ugasic pragnienie, zrobil mi niespodzianke i pobiegl w przeciwnym kierunku. Na poczatku nie wiedzialam o co chodzi! A on wyczul zajaca i pobiegl za nim. Slyszalam w lesie tylko krzyki, ktore byly przerazliwe. Gdy do tego miejsca dobieglam, bylo juz za pozno! Zajac lezal niezywy, to byly jego ostatnie podrygi. Bylo mi bardzo przykro z tego powodu. Biedny przezyl taka zimna, sniezna zime. Walczyl o przetrwanie, szukal jedzenia, z ledwoscia mu sie udalo, przetrwal do 1 marca. Mam wyrzuty sumienia, slysze krzyk tego zajaca . Moj pies dostal odemnie lanie, tego dnia nie dalam mu nic do jedzenia. Zasluzyl sobie na taka kare. Dzisiaj mysle ze, to nie jego wina. Przeciez ja jego wzielam z tym instyktem z Polski. Winny jest temu pierwszy wlasciciel, to on nie dawal mu nic do jedzenia. To moj Baca musial walczyc o przetrwanie, dzieki niemu (mam na mysli pierwszego wlasciciela, mojego psa), jest taki, a nie inny. Ja Bace, juz nigdy nie oducze, tego co zle. On sie zawsze chwali, tym co w lesie upoluje. Biegnie za mna, tak dlugo az mnie dogoni i rzuca mi swoja zdobycz pod nogi.
Neulich war ich mit meinem Herrchen zum Kopieren bei dbusiness.de. Bis dahin war alles wunderbar. Nur das Schild “Hunde verboten” sorgte dafür, das Herrchen mich nicht in das Geschäft mitnehmen durfte. Aber warum?
Aber schlau wie ich bin, schaute ich trotzdem in den Laden. Es könnte ja was wichtiges für mich darin sein. Ein schöner Knochen, und noch besser eine tolle Hundefrau die auf mich wartet. Aber es war gar nichts zu sehen. Nicht mal mein Herrchen, der hatte sich in diesem Laden versteckt und mich wahrscheinlich vergessen.
Mist, es war alles nicht nach meinem Geschmack. Man läßt mich in der Kälte draußen, keine Hundedame in der Nähe und Herrchen auch nicht mehr zu sehen. Morgen will ich doch lieber wieder in den Park, da ist einfach mehr los.
Konsenkwencje szybkiej jazdy autem.
Blizniaki maja latwiej, oczywiscie jezeli chodzi o konsekwencje. Dotyczy to tylko i wylacznie blizniakow jednojajowych. Poniewaz sa tak do siebie podobne, ze obca osoba nie jest w stanie, w zaden sposob je odroznic. Oczywiscie ze moge pochwalic sie, tym co mi sie w przeszlosci przydarzylo. Pare lat temu jechalam autem, po Niemieckiej autostradzie, w pewnym momencie, zostalo zrobione mi ladne zdjecie, przez aparat, ktory stal na ograniczeniu predkosci do 60 km/h. Ograniczenie to, bylo nie bez powodu, w tym czasie trwala przebudowa tej autostrady. Jak sie pozniej okazalo, jechalam ponad 30 km/h za szybko. Co kosztowalo mnie 150 euro, utrata prawa jazdy na miesiac i 4 punkty we Flensburgu. Najgorsza kara dla mnie wtedy, bylo oddanie prawa jazdy na miesiac! (W Niemczech mozna sobie wyszukac miesiac, w ktorym chce sie oddac prawo jazdy) Oczywiscie, ze oddalam w najkrotszym miesiacu roku, tzn. w lutym. A ze mam moja siostre blizniaczke, jezdzilam samochodem w lutym, bez prawa jazdy. Umowilysmy sie ze w miesiacu lutym, jezdzimy obydwie bez prawa jazdy. Moja siostra, zostawiala prawo jazdy, u siebie w mieszkaniu w torebce. A wymowka byla taka, jakby, ktoras z nas miala kontrole policji. Zapomnialam prawo jazdy wlozyc do torebki, ktora wlasnie wczoraj zmienilam. Od siostry dostalam tez, dowod osobisty. Ona miala swoj paszport i tak bylysmy jedna osoba. Bylam nawet na tyle beszczelna, ze potrafilam sie zapytac, moich dwoch znajomych policjantow Niemieckich, czy takie cos przejdzie. Odpowiedz byla taka: Oczawiscie ze mozesz tak zrobic, tylko ja tego nie slyszalem! Miesiac przeszedl u mnie bez kontroli policyjnej. Siostra moja, miala wtedy, nawet dwie kontrole policyjne, ktore przeszla bez problemu i to najwazniejsze! Dzisiaj smiejemy sie z tego i tak szczerze ? Wiem, ze jakby kiedys przydarzyla sie podobna sytuacja mojej siostrze blizniaczce, to jej pomoge w ten sam sposob.
Stille der Nacht
Es ist mitten in der Nacht und die Zwillinge schlafen. Draußen schneit es und durch den Schnee werden alle Geräusche gedämpft. Für Nachtmenschen einer der schönsten Momente.
Astma i sport
11 lat temu po raz pierwszy zachorowalam na zapalenie oskrzeli. Od tamtej pory zaczely sie moje problemy zdrowotne. A ze byl to koniec tygodnia, udalam sie na Pogotowie Ratunkowie. Tam zostalam zbadana przez felczera, ktory przepisal mi jakies lekarstwa, ktore mialam brac tylko przez koniec tygodnia. W poniedzialek mialam udac sie do Lekarza Ogolnego, ktory mial mnie dalej leczyc. Tak tez zrobilam i do dzisiaj zaluje mojego wyboru. Jak sie okazalo, lekarka do ktorej trafilam w moim miescie, to prawdziwa alkoholiczka, ktora interesowala sie wiecej moja cera niz choroba ktora wtedy przechodzilam! Jak sie pozniej okazalo, byla tez przedstawicielem jakiejs taniej Firmy Kosmetycznej. Dlatego tak Pania Doktor interesowalo, jakich kosmetykow uzywam. Chciala mi jakies tanie G opylic!!!. Na koniec przepisala mi serie zastrzykow i tabletki do lykania. Po paru dniach udalam sie do tej lekarki znowu, do kontroli. Nie czulam sie lepiej, caly czas, cos mi w gardle przeszkadzalo, skierowala mnie na przeswietlenie pluc . Po paru dniach okazalo sie, ze jest wszystko w jak najlepszym porzadku. Prawde mowiac, Dobry Lekarz skierowalby, mnie w tym momencie do dobrego Alergologa. W moim przypadku bylo inaczej, Pani Doktor przepisala mi tabletki o nazwie Zyrtec, po ktorych mialy dolegliwosci ustapic. Przez 40 dni lykalam te tabletki, poprawa byla, ale tylko na krotki czas. Przy dluzszym staniu na nogach, bolalo mnie w klatce piersiowej. Po jakims czasie bol zniknal, ale problemy z gadrlem zostaly. Pare miesiecy pozniej wyjechalam do Niemiec i tu zaczely sie dopiero problemy z moim zdrowiem. Co tydzien wyjazdy do lekarza do Polski. Z zapaleniem krtani, zapaleniem tchawicy itp. Jedyny Lekarz ktory mi wtedy do glowy przyszedl, byl Doktor Maslowski, wiedzialam ze jest super lekarzem od chorob ,,ucha , nosa i gardla,, . Po dluzszym leczeniu i Doktor Maslowski nie potrafil mi pomoc. Nadal chorowalam, bylo ze mna coraz gorzej. Wystarczylo tylko, zeby ktos, kolo mnie przeszedl, kto byl, w tym momencie chory ( mam na mysli przeziebienie ). Odrazu mnie ta choroba zarazil. Tak prawde mowiac, myslalam ze to juz jest koniec mojego krotkiego zycia ! ! ! Po pewnym czasie mojej meczarni, dowiedzialam sie, ze w Boleslawcu Slaskim, jest super Pani Doktor, ktora nazywa sie Juliana Broniszewska. Piekne imie pomyslalam, Julia napewno, mnie wyleczy!!!! Dostalam od znajomej numer telefonu i zrobilam termin. Mialam szczescie, dlugo nie musialam czekac. Dwa dni pozniej bylam w Boleslawcu Sl. w gabinecie Pani Doktor. Okazalo sie ze Pani Doktor, jest Alergologiem i od Chorob Pluc, takiego specjalisty od lat potrzebowalam. Tego dnia Pani Doktor Broniszewska, zrobila mi testy i po godzinie czekania w niepewnosci, stwierdzila ze to Astma. Zaczelam piecioletnie leczenie, tabletki na alergie, wziewy i co najwazniejsze, szczepionka z Francjii ,, Staloral ,,. Z dnia na dzien czulam sie lepiej az do momentu wziecia, pierwszej dawki szczepionki. Brakowalo mi powietrza, nie moglam spac, dusilam sie. Taka byla reakcja na alergeny, ktore musialam, codziennie przez 3 miesiace lykac w odpowiednich dawkach. A ze bylam, prawie na wszystko uczulona, nie mialam innego wyjscia, jak przejsc przez to pieklo. Jak ktos nie wie co to takiego szczepionka ,,staloral ,,? to taka mieszanka alergenow, na ktore jestem uczulona. Kuracje trzeba co roku powtarzac, ale tylko pora zimowa, kiedy nic nie pyli. I tak dlugo, az bedzie poprawa w zdrowiu. Ja lecze sie juz 5 lat z super rezultatem. Od 4 lat biegam. Przeczytalam kiedys ze bieganiem mozna poprawic system imunologiczny, a ze moj system imunologiczny byl zero, postanowilam biegac. I tak zaczelo sie od 4 km. a skonczylo na 12 km. Dzisiaj biegam codziennie 12 km. w ciagu 55 minut. No i jestem wyleczona z Astmy !!! Musze jeszcze wybrac ostatnie dawki szczepionki do konca lutego 2010 roku. I jestem WOLNA od tej choroby. Wiedzialam ze Julia mnie wyleczy, to wspaniala Pani Doktor !!!
Dla zainteresowanych podaje numer telefonu do Pani Doktor Broniszewskiej (0048)757323791
Blizniaczka i przyjaciolka w jednym
Od 36 lat zastanawiam sie, dlaczego to Ja mam siostre blizniaczke. Z jednej strony to cos fantastycznego, moja siostra blizniaczka jest dla mnie siostra i jednoczesnie najlepsza przyjaciolka. Dla niej moge sie z wszystkiego zwierzyc i wiem ze nigdy nie przekaze tego dalej. Z drugiej strony mam czasami po dziury w nosie, bo bez niej, czuje sie tak, jakby mi czegos brakowalo. Nie odwazam sie bez niej wybierac na zakupy. Cos mi mowi, poczekaj na siostre!Dlatego przewaznie wszedzie jestesmy razem. Dziwne jest tez to, ze nie musimy ze soba duzo rozmawiac, rozumiemy sie poprostu bez slow. Mamy bardzo czesto te same mysli i smieszne jest to, ze przewaznie w tym samym momencie. Kiedys moja siostra blizniaczka pracowala w restauracji, z powodow zdrowotnych, musiala zrezygnowac. Wiec ja przejelam jej prace, co sie pozniej okazalo? Obydwie balysmy sie, otworzyc drzwi do meskiej ubikacji, jak nam sie juz w koncu udalo, to widzialysmy niezyjaca osobe, ktora siedziala na ubikacji, cala zakrwawiona. Choroby mamy zawsze te same i to niezaleznie od tego czy mieszkamy blisko siebie, czy oddalone tysiace kilometrow. Kiedys, jak jeszcze mieszkalam 300 km. od mojej siostry blizniaczki, przechodzilam chorobe skory. W tym momencie zadzwonila do mnie moja siostra i pozalila sie jakie to ona ma problemy ze skora. Jak sie pozniej okazalo, byla to ta sama choroba. Jezeli chodzi o ubior, to gust mamy taki sam! Kupujemy zawsze te same ciuchy. Lubimy czasami jednakowo sie ubrac, kiedys wieczorem, umowilysmy sie ze ubierzemy sie jednakowo. Takie same bluzki, takie same spodnice, takie same buty. Aga spala u siebie w domu, Ja u siebie. Wstaje z rana, patrze przez okno i mowie: o nie taka wstretna pogoda, zakladam cos innego! Zalozylam spodnie, cieply sweter i buty specjalne na brzydka i zimna pogode. Przyjezdzam pod dom do mojej siostry blizniaczki i co widze? Te same spodnie, ten sam sweter i te same buty. Myslalam ze pekne ze smiechu, moja siostra zareagowala identycznie jak Ja, smiechem. Mimo tego, ze dzien wczesniej obgadalysmy w co my sie ubrac, dzien pozniej mialysmy inne ciuchy zalozone i do tego takie same!







